Dziś chciałabym powitać Was czymś z moich stron- cebularzem lubelskim!
To co będzie nam potrzebne na ciasto:
- połowę kostki świeżych drożdży (50g)
- 1 łyżka cukru
- 2,5 szklanki mąki mąki + 0,5 szklanki przyda się w trakcie wyrabiania (żeby ciasto się nie kleiło)
- 1 szklanka ciepłego mleka
- 1 jajko
- 2 łyżeczki soli
- 60 g masła
- Dwie średnie albo jedna duża cebula
- Garść maku (jeśli ktoś nie przepada można dać dużo mniej)
- 2 łyżeczki soli
- 1,5 łyżki oleju
Farsz:
- Cebulkę przekrajamy na pół, potem tę połówkę w paski i następnie kostkę.Wrzucamy do garnka z wodą i gotujemy 3 min. Do momentu aż cebulka straci troszkę swoją twardość, ale też pilnujemy, żeby nie zrobiła się wiotka. Przecedzamy, przekładamy do słoika, dodajemy olej, sól i mak. Mieszamy i odstawiamy na czas robienia ciasta.
- Drożdże mieszamy z cukrem, dwiema łyżkami mąki i połową szklanki mleka. Odstawiamy do wyrośnięcia. W tym czasie w drugiej połowie mleka rozpuszczamy masło. W dużej misce mieszamy mąkę (2,5 szklanki), z mlekiem z masłem, jajkiem (ale zostawmy sobie troszkę roztrzepanego jajka do posmarowania brzegów placków) i wyrośniętą mieszanką drożdżową.
- Wyrabiamy ciasto aż będzie odchodziło od ręki i zostawiamy na godzinę. Powinno zwiększyć swoją objętość dwukrotnie ale już się nie kleić.
- Ciasto podzielić na średniej wielkości kulki i rozwałkować na 1 cm. Ułożyć na nasmarowanej tłuszczem blasze, posmarować boli pozostałym jajkiem a na środek wyłożyć farsz. Piec 15 min w nagrzanym(!!!) do 180 st piekarniku aż do zarumienienia się brzegów cebularzy.
M.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz